You are currently viewing Rodzina adopcyjna zmienia życie 10-latka, udowadniając mu, że prawdziwa miłość nie potrzebuje więzów krwi

Rodzina adopcyjna zmienia życie 10-latka, udowadniając mu, że prawdziwa miłość nie potrzebuje więzów krwi

  • Post author:
Adopcja jest czymś niesamowicie pięknym – na zawsze bowiem zmienia życie dorosłych, którzy marzą o rodzicielstwie, ale nie jest im to dane w sposób naturalny, oraz dzieci, które marzą o prawdziwym cieple domowego ogniska. Przekonał się o tym Andrew, który przebywał w domu Kevina i Dominique Gill tymczasowo, oczekując na kogoś, kto przygarnie go na zawsze. Życie jednak pisze różne scenariusze – w przypadku tej rodziny udowodniło, że miłość pojawia się znienacka, a wówczas wszystko samo układa się tak, jak powinno.

Kevin i Dominique od lat spełniają się jako rodzina zastępcza.

© d.successful.women / Instagram
Małżeństwo od zawsze czuło potrzebę dzielenia się tym, co mają najcenniejsze, dlatego bez wahania podjęli decyzję o staniu się domem zastępczym dla potrzebujących dzieci. Jednym z nich był 10-letni Andrew, który trafił do rodziny po aż 26 różnych próbach (!) zaaklimatyzowania się w innych rodzinach. Mimo obaw, że wspólne życie z chłopcem może być wyzwaniem, Kevin i Dominique postanowili pomóc Andrew i w 2018 roku przyjęli go do siebie z otwartymi ramionami na czas, w którym oczekiwał na swój prawdziwy „ostateczny” dom.

[quads id=1]

Chłopiec nie miał szczęścia – aż dwie rodziny zrezygnowały z jego adopcji.

© d.successful.women / Instagram
Plan był jasny: małżeństwo przyjmuje chłopca czasowo, aby oczekiwał na adopcję w cieple domowego ogniska. Rzeczywistość jednak była brutalna i aż dwie próby adopcji chłopca spełzły na niczym. To przykre doświadczenie nie sprawiło jednak chłopcu aż tak ogromnego bólu, gdyż podświadomie czuł, że Gillowie stają się mu coraz bardziej bliscy, i prawdę mówiąc, cieszyło go, że znowu może do nich wrócić.

Kevin i Dominique byli już rodzicami rówieśnika Andrew o imieniu Joc.

© d.successful.women / Instagram
W czasie, gdy Andrew przebywał w domu Gillów, mocno zaprzyjaźnił się z synem pary, również 10-letnim Jocem. Chłopcy stali się nierozłączni, dlatego informacja o tym, że kolejne rodziny są zainteresowane adopcją Andrew, nieoczekiwanie nie sprawiła im tyle radości, ile powinna. To dało do myślenia Dominique, która po rozmowie z mężem podjęła decyzję o tym, aby Andrew pozostał w ich rodzinie na zawsze. Początki jednak nie były różowe – Andrew przez swoje doświadczenia sprawiał wiele kłopotów, podświadomie próbując odepchnąć od siebie tych, którzy pokochali go prawdziwym uczuciem.

[quads id=2]

Mimo przeciwności losu Gillowie byli zdeterminowani, by udowodnić chłopcu swoją miłość.

© d.successful.women / Instagram
Choć Andrew nieraz dawał im popalić, Kevin i Dominique byli zdeterminowani w swojej decyzji. Co więcej, postanowili zakomunikować to chłopcu w specjalny sposób, aby upamiętnić tę wyjątkową chwilę na zawsze. Nowa mama Andrew zapewniła go, że kończy się czas, w którym spotyka się z tymczasowymi deklaracjami prawdziwego rodzinnego życia, ponieważ cała rodzina Gillów marzy o tym, aby stał się jej pełnoprawnym członkiem. Co więcej, w rodzinnym gronie zapytali chłopca, czy zrobi im ten zaszczyt i zamieszka z nimi już na zawsze. Odpowiedź na szczęście była twierdząca i dała początek nowej rzeczywistości pełnej ciepła, radości i wsparcia.

[quads id=3]

Chłopcy to dziś najlepsi kumple na dobre i na złe.

© d.successful.women / Instagram
4 lata od momentu pojawienia się Andrew minęły w szczęściu i radości – wszyscy doskonale zgrali się ze sobą, poznali też swoje mocne i słabe strony, co pozwoliło im na wypracowanie zdrowych schematów codziennego funkcjonowania. Obecnie rodzina Gillów powiększyła się jeszcze bardziej – na świecie pojawiła się Kynnedi oraz KJ. Andrew i Joc przeistoczyli się natomiast już w pełnoprawnych nastolatków, a ich wspólna więź – mimo słabszych chwil, które są całkowicie normalne w każdej rodzinie – stała się jeszcze mocniejsza.

[quads id=4]

Wspólne życie nie zawsze jest proste, ale Gillowie nie mają wątpliwości: było warto!

© d.successful.women / Instagram
Fakt, że Andrew nie jest ciemnoskóry jak reszta rodziny, generuje czasem niewygodne reakcje ze strony społeczeństwa – niektórzy ludzie nie rozumieją, że komentarze na ten temat są krzywdzące, a przynajmniej zwyczajnie nietaktowne. Zdarza się to także w szkole, bowiem rówieśnicy powątpiewają w fakt, że Joc i Andrew są prawdziwymi braćmi, choć nie łączą ich więzy krwi. Dzięki staraniom rodziców chłopcy jednak doskonale sobie z tym radzą – w domu rodzinnym panuje bowiem atmosfera równości, tolerancji i szacunku, a dodatkowo przede wszystkim stawia się tam na płynną komunikację. Jako wieloletni przedsiębiorcy Dominique i Kevin uważają, że każde z ich dzieci powinno mieć takie same szanse na rozwój i karierę, dlatego mimo aktywnego wspierania społeczności afroamerykańskiej dbają też o to, aby Andrew nigdy nie odczuł, że czymkolwiek różni się od swojego rodzeństwa.

Jakie są Wasze przemyślenia na temat adopcji? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach!
Źródło: brightside.com