You are currently viewing 45-letnia mama wygląda jak jej 22-letnia córka i aktywnie szuka miłości, chodząc na podwójne randki

45-letnia mama wygląda jak jej 22-letnia córka i aktywnie szuka miłości, chodząc na podwójne randki

  • Post author:
Niedaleko pada jabłko od jabłoni, a niektórzy ludzie najwyraźniej są ulubieńcami wszechświata, bowiem ich geny gwarantują im wieczną młodość i wygląd zupełnie nieadekwatny do wieku (w pozytywnym sensie!). Wystarczy tylko spojrzeć na ich rodziców, aby wiedzieć, że na niektórych czas nie ma absolutnie żadnego negatywnego wpływu, a w loterii genowej są prawdziwymi zwycięzcami.
Do takich szczęśliwców należą bohaterki naszej dzisiejszej historii – mama i córka, które mimo różnicy wieku wyglądają jak siostry, co niesie za sobą szereg ciekawych sytuacji. Jaki jest sekret wyglądu mamy i co w praktyce oznacza to dla jej córki – o tym przeczytacie w niniejszym artykule.

Mało kto wierzy, że Joleen i Meilani to matka i córka.

© joleendiaz / Instagram

© joleendiaz / Instagram

Zazwyczaj rozróżnienie na zdjęciach, kto jest rodzicem, a kto dzieckiem, nie powinno sprawiać żadnych trudności. W przypadku Joleen i Meilani Parks to jednak sztuka wręcz niemożliwa! Choć obie panie dzieli aż 24 lata różnicy wieku, trudno dostrzec to na fotografiach – nawet tych prosto z plaży, na których pozują w niezwykle skąpych strojach kąpielowych. Instagramowe ujęcia matki i córki z miejsca stały się niezwykle popularne w Internecie, gdyż ludzie nie potrafią zrozumieć, jak to możliwe, że Joleen urodziła Meilani, skoro wygląda jak jej rodzona siostra.

[quads id=1]

45-latka przyznaje, że młody wygląd to dla niej nie tylko błogosławieństwo, ale i utrapienie.

© joleendiaz / Instagram

© joleendiaz / Instagram
Choć trudno w to uwierzyć, młodzieńczy wygląd czasem przeszkadza Joleen w… znalezieniu miłości! Kobieta bowiem aktywnie szuka partnera na portalach randkowych, gdyż z ojcem swojej córki rozstała się już wiele lat temu. Fakt, że wygląda na znacznie młodszą niż faktycznie jest, sprawił jednak, że jej konto niejednokrotnie zostało zgłoszone jako oszustwo. Mężczyźni bowiem nie mogli uwierzyć, że można tak dobrze wyglądać po czterdziestce!

[quads id=2]

Kobiety nie tylko są ze sobą spokrewnione – to także prawdziwe przyjaciółki!

© joleendiaz / Instagram

© joleendiaz / Instagram
Zarówno Joleen, jak i Meilani zdają sobie sprawę ze swojej atrakcyjności i tego, jak działają na mężczyzn. Co ciekawe, kobiety nie rozstają się ze sobą nawet podczas randek, preferując podwójne spotkania z potencjalnymi partnerami. Obie zgodnie twierdzą, że druga połowa ich wyjątkowego duetu musi zaakceptować danego mężczyznę – inaczej żadna relacja nie będzie miała prawa bytu. Matka cieszy się, że córka korzysta z jej doświadczenia, zaś latorośl pęka z dumy, mogąc pochwalić się swoją piękną rodzicielką.

[quads id=3]

Joleen uważa, że Internet kłamie i stwarza fałszywe wyobrażenie na temat jej osoby.

© joleendiaz / Instagram

© joleendiaz / Instagram
Uroda stała się dla Joleen przepustką do świata influencerów i w niedługim czasie stała się jedną z nich, gromadząc ponad 600 tysięcy obserwujących na Instagramie. Na swoim profilu zamieszcza starannie wyselekcjonowane ujęcia, często dość roznegliżowane. Jednocześnie narzeka na fakt, że nie każdy jest w stanie dostrzec jej barwną osobowość – uważa bowiem, że ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko zgrabna sylwetka i urocza twarz. Wyraża jednak nadzieję, że w końcu spotka kogoś, kto oprócz fizyczności doceni też jej bogate wnętrze.

[quads id=4]

Do pełni szczęścia brakuje im tylko prawdziwej miłości.

© joleendiaz / Instagram

© joleendiaz / Instagram
Nie da się ukryć, ze zainteresowanie mężczyzn – zwłaszcza dużo młodszych – sprawia Joleen niekłamaną przyjemność. Kobieta podkreśla jednak, że ma swoje zasady i nie zamierza umawiać się z facetami w wieku jej córki. Dla niej najważniejsza jest ambicja, pewność siebie, łatwość komunikacji i doświadczenie życiowe, a tego często brakuje dwudziestolatkom. Nie zmienia to jednak faktu, że matka i córka wciąż chodzą na podwójne randki, ale – jak szczerze przyznają – traktują to raczej jako zabicie czasu przed odnalezieniem prawdziwych miłości. Trzymamy za nich kciuki, w końcu miłość jest najważniejsza!

Czy znacie ludzi, na których mijający czas nie ma absolutnie żadnego wpływu? Opowiedzcie nam o nich w komentarzach!
Źródło: brightside.com