W życiu istnieje wiele rzeczy, które przynoszą nam czystą radość – na listę tych małych prostych przyjemności, które ten świat ma do zaoferowania, z pewnością można wpisać różne parki rozrywki. Pomyślcie tylko, jakie to wspaniałe – spacerować po świecie fantazji, spotykając swoje ulubione postacie, które są zawsze wesołe i są tam głównie po to, aby pstryknąć sobie z Wami zdjęcie. Czyż nie jest to spełnienie marzeń?!
Jeśli mielibyśmy wybrać dwie najlepsze rzeczy dotyczące parków rozrywki, pójście do Disneylandu i bycie ich pierwszym klientem w historii byłoby zdecydowanie czymś, co jako pierwsze przychodzi nam do głowy… a człowiek, o którym dziś Wam opowiemy, zrobił to już w 1955 roku!
Dave MacPherson był 22-letnim studentem college’u, gdy w lipcu 1955 roku został pierwszym w historii klientem Disneylandu.

Ten przystojny Szkot uśmiechający się do kamery to Dave MacPherson, który w chwili wielkiego otwarcia Disneylandu miał zaledwie 22 lata i studiował w Long Beach State College. W dniu otwarcia legendarnego parku rozrywki stał się pierwszym klientem, który kiedykolwiek postawił w nim stopę.
[quads id=1]
Od samego początku wiedział, że musi być pierwszy w kolejce – w dniu otwarcia pojawił się tam już o 2 rano.

Był pierwszym „zwyczajnym” gościem, który wszedł do parku zaraz po członkach rodziny Disneya i celebrytach.

Pojawienie się Dave’a w Disneylandzie i wejście do niego w pierwszej kolejności nie było bynajmniej szczęśliwym zbiegiem okoliczności. 17 lipca 1955 roku ten młody wówczas Szkot oglądał uroczystości otwarcia Disneylandu w telewizji. Gdy podziwiał celebrytów wkraczających w jego bramy, przyszła mu do głowy myśl: „A może to ja będę pierwszym ze wszystkich zwykłych ludzi, którzy będą mieli taką okazję?”.
[quads id=2]
Aby spełnić swoje marzenie, przebył prawie 20 km na motocyklu.

Mężczyzna pośpiesznie wyłączył telewizor, wskoczył na swój motocykl i przejechał około 20 km z Long Beach w Kalifornii do Anaheim. Następnie podszedł do najbliższej budki z biletami i po prostu zaczął kolejkę… o 2 w nocy! Po odczekaniu dobrych kilku godzin udało mu się nabyć pierwszy w historii bilet sprzedany zwykłej publiczności.
Dave nie wie, co się stało z jego biletem wstępu, ale zachował tę kopię karty gratulacyjnej, która była do niego dołączona.

[quads id=3]
Z dumą mówi, że od tego czasu co roku wraca do Disneylandu.

Wygląda na to, że MacPherson naprawdę docenił zaszczyt, jaki go spotkał!

Wraz z biletem otrzymał kartę gratulacyjną upoważniającą do wielu gratisowych przejazdów, ale nie zdążył jej użyć, bo czekała go długa podróż powrotna do Long Beach. Na szczęście otrzymał dożywotnią przepustkę za to, że był pierwszym gościem, który kiedykolwiek wszedł do parku – od tego czasu co roku chętnie korzysta ze swoich przywilejów.
[quads id=4]
Dave nie zapomina o najbliższych – co roku zabiera do Disneylandu żonę i przyjaciół.

Wygląda na to, że nigdy nie przegapi okazji, by udowodnić swoją miłość do Disneya!

Obecnie zazwyczaj zabiera ze sobą swoją żonę Wandę, a także parę dobrych przyjaciół Martę i Joe Ortizów. Co zabawne, Joe również był w Disneylandzie tego dnia co Dave – mężczyźni jednak nie spotkali się wtedy, ale zostali połączeni przez życie i wspólne zainteresowania dekady później.
Disneyland, który odwiedził, miał swoje wielkie otwarcie 17 lipca 1955 r.

[quads id=5]
Został otwarty dla publiczności następnego dnia, 18 lipca – tuż po tym, jak członkowie rodziny Disneya i gwiazdy jako pierwsze dostały szansę na odwiedziny.

Disneyland był pierwszym z dwóch parków tematycznych w Kalifornii. Na jego koncepcję wpadł sam Walt Disney po odwiedzeniu z dziećmi licznych parków rozrywki w latach 1930-1940 i wprowadził ją w życie kilka dekad później. Ukończenie parku kosztowało 17 milionów dolarów amerykańskich.
Dave MacPherson był tym szczęśliwcem, który dostał się do parku przed wszystkimi.

[quads id=6]
Powiedział, że widok kolejki 6000 ludzi za nim był czymś, czego nigdy nie zapomni.

W dniu otwarcia Disney przeprowadził telewizyjną transmisję otwarcia, które przeznaczone było tylko dla rodziny Walta Disneya, mediów i zaproszonych gości – w większości wszelkiego rodzaju celebrytów. Podczas otwarcia parku dla szerokiej publiczności następnego dnia sam Walt Disney zniknął krótko po otwarciu bramy, sprawiając, że wiele osób, w tym nasz Szkot Dave MacPherson, było nieco rozczarowanych. Pomimo tego nadal twierdzi jednak, że był to wspaniały dzień!
Walt Disney stworzył coś, co uszczęśliwiło miliony ludzi na całym świecie!

Czy kiedykolwiek byliście w Disneylandzie? Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach!
Źródło: boredpanda.com